Forum
Zobacz co słychać na naszym forum>>>

Najnowsze tematy:

Dodaj zdjęcie
Dodaj zdjęcia z Małopolski >>>
Google+
Ładuję...
Data dodania lub aktualizacji: wtorek, 29 marca 2016, 23:57:18
Autor: admin
Home » Menu Główne » Co zwiedzać? » Relacje » Lany Poniedziałek na Babiej Górze

Lany Poniedziałek na Babiej Górze

28.03.2016 Lany Poniedziałek na Babiej Górze. O wschodzie słońca... Zdjęcia i tekst Michał Sośnicki

Czasem tak mam... Byłem na Babiej w Wielki Piątek i pogoda nie dopisała. Wiedziałem już jednak wtedy że niebawem znów się tam zjawię...
Długo nie czekałem :) Prognozy na Wielkanocny Poniedziałek były optymistyczne więc nastawiłem budzik na 2.45, czasu letniego... O 4-tej jestem na Krowiarkach. Samochodów więcej niż w Wielki Piątek...
Ruszam w górę, czerwonym szlakiem. I już na początku żałuję że... zapomniałem raków :(
Idzie się "jak po lodzie" i o ile w górę jakoś dam radę, to zastanawiam się co będzie przy schodzeniu? 
Na Sokolicy jestem po 45 minutach więc, jak na te warunki - zadziwiająco szybko...
Nie spieszę się wcale gdyż moim celem nie jest dziś Diablak (najwyższy szczyt masywu Babiej Góry - 1725 m) a "dziki" teren, między Kępą a Gówniakiem. Bardzo lubię to miejsce, z licznymi krzakami kosówki... Dosłownie kilka metrów na południe od szlaku...
Szukam struktur na śniegu, ciekawych kosówkowych "postaci" i wypatruję Tatr... Niestety - nie tym razem... Dzień budzi się pomału do życia a ja znów jestem szczęśliwcem który może tu być :)
I na śniadanie jestem z powrotem w domu, w Zawoi...

Między Kępą w Gówniakiem, jestem na godzinę przed wschodem słońca... Zaczyna świtać.

 

Kolorki są jeszcze "zimne", czyli śnieg niebieski... Ale horyzont nabiera pomarańczowej barwy...

 

Nieśmiało bo nieśmiało ale jednak...

 

Na śniegu szukam ciekawych struktur... W oddali Tatr ale ich nie dostrzegam...
"Selfi" ;) Doświetlam swoją osobę, lampą błyskową zamieszczoną w dolnym lewym rogu zdjęcia.

 

Dobrze że choć na niebie pojawiają się delikatne - różowe chmurki...

 

...

 

Na wschodzie, nad horyzontem jest pas chmur...
...

 

Jezioro Orawskie w oddali...

 

Słoneczko przebija się przez chmurki i budzi się nowy dzień...

 

Piękny poranek, choć brakuje nieco mgieł i obłoczków na niebie...
Ale nie narzekam :)

 

Wschód w czerni i bieli, wygląda równie majestatycznie...

 

I moment który uwielbiam... Promyki słońca, zaraz po wschodzie mają przepiękne światło...

 

I choć Tatr nadal nie widać, napawam się jednak widokiem Orawy i "grą" świateł...
...

 

"Tworzę w głowie kwadratowy kadr..."

 

... i czarno-białe spojrzenie na "postaci" z kosówki...

 

Ostatnie zdjęcie i czas wracać do domu gdzie...
... przed wejściem, czekają na mnie krokusy :) Dwa światy: babiogórski surowy, mroźny, zimowy i zawojski - wiosenny :)

 

Udostepnij na Facebooku
comments powered by Disqus
     

Nie przegap nowości na stronie!







 

 Zobacz jeszcze na: